piątek, 24 lutego 2012









Jestem perfekcyjną panią domu.
Perfekcyjnie przypalam wszystkie garnki.
Konsekwentnie i ostatecznie.
Dziś też na takiego jednego trafiło. Jestem recydywistką. Nie dość, że garnek, to spaliłam popcorn w mikrofali.

czwartek, 23 lutego 2012



Gdzieś pomiędzy doniesieniami medialnymi o nowej torebce Grycanek, migającym widokiem prześwitującego stanika kogoś tam na Pudelku a kolejną zgagą ciążową, pomiędzy zlewem zmywania a zeskrobywaniem psiej kupy z kozaczka dziecka, pomiędzy rozmyślaniem dlaczego znów kaszle a czy zdążę jutro na 7, pomyślałam sobie że mam fajne życie i że jestem bardzo szczęśliwa, że to będzie dziewczynka.

niedziela, 19 lutego 2012





My dalej zasypani, w śnie zimowym.

poniedziałek, 13 lutego 2012












Cieszymy się bielą i tak się przyzwyczailiśmy do tych minus 20 stopni, że nawet ich nie czujemy ;)

poniedziałek, 6 lutego 2012



Ostatnie tygodnie to lekcja pokory i cierpliwości. I dyplomacji w kontaktach z urzędnikami wydziału budownictwa.
A ja pielęgnuję swoje marzenia. O białej drewnianej podłodze, o wyjściu z sypialni na taras, o kawie wypijanej w ogrodzie i o tej moreli, o której Wam już kiedyś opowiadałam.