czwartek, 30 września 2010

O co chodzi z tymi księżniczkami?

Kiedy kupiłam dziecku odjazdową filcową koronę w galerii, smętnie powiedziała dziękuję.
Kiedy 4 dni temu dostała różowy zestaw dla księżniczek produkcji chińskiej oszalała ze szczęscia, nie zdejmuje tych brylantów nigdy.
Ja jej tego nie uczyłam.
Czy dziewczynki już się z tym rodzą? W ich żyłach płynie różowa krew?
Różowo Was pozdrawiam!
:))









środa, 29 września 2010

Lubię





Dzis rano Dag zapytała mnie o 10 rzeczy które lubię.
Dziękuję Ci za to. Lubię usmiechnięte dzieci, fotografie, truskawki prosto z krzaczka, czerwone paznokcie, pomidory i zapach ich zielonych ogonków, ogrody, męskie towarzystwo, internet, kawę z ekspresu z mlekiem, swińskie dowcipy, piątki od południa, przytulanie, lody owocowe, giełdy staroci, Baranka Shawn i ludzi ogólnie.



A Ty Maju, Euforko, Niccado, Julko Słoneczko, co lubisz?

wtorek, 28 września 2010

poniedziałek, 27 września 2010

Zabawa

z farbami.
Przez to chorowanie dużo czasu spędzamy teraz w domu.
Wymyslam ciągle nowe zabawy. Zrobiłysmy wielki domek dla lalek z pudełka (wyszedł super!), malujemy, rysujemy, pieczętujemy, wycinamy, gotujemy, naklejamy, czytamy, spiewamy, tylko na tańce sił brak... Ale idzie ku lepszemu!
Pozdrawiam wszystkich!







niedziela, 26 września 2010

No to co, gotujemy?























Przy niedzieli połączylismy przyjemnosć gotowania z przyjemnoscią fotografowania. Efektem autorskie, jarskie "spagetti".

sobota, 25 września 2010

Wyznania...




A żeby nie było, że u nas tak słodko, bo wcale tak słodko nie jest, wczorajsza opowiastka- pokłosie zbyt długiego, dwuletniego karmienia dziecka piersią:

Wzruszona chorobą dziecka czule ją całuję, głaskam, mówię:
Nadziu tak strasznie cię kocham. Kocham twój nosek, twoje oczka, kocham twój brzuszek, twoje nóżki, kocham twoje rączki.
Dziecko: Mamusiu, ja też ciebie kocham. Ale najbardziej twoje cycki.

piątek, 24 września 2010

W Kazimierzu nad Wisłą

już od kilku dni malarze Kazimierskiej Konfraternii Sztuki wspólnie malują wielki, 18-metrowy obraz. 3 października będzie można obejrzeć efekt końcowy.
My podejrzelismy dzień pierwszy.













Jak się pozbyć...

tego cholernego zapalenia oskrzeli u dziecka???
Drugi tydzień dziecko bardzo choruje, drugi tydzień gorączka, drugi antybiotyk.
Wszystkie dzieci w przedszkolu w podobnym stanie. No to się już zaczęło...
Dużo czasu spędzamy razem, staram się z nią bawić tak jak lubi, sprawiać małe przyjemnosci.
Tego kasztanowego ślimaka moja dwulatka zrobiła sama. Jestem dumna. Niby drobiazg, a jak cieszy.



Dziecko paskudnie/przerażająco kaszle. Gotuję kompot w kuchni, słyszę dudniący kaszel z pokoju. Rzucam wszystko, lecę ratować, wpadam, a Nadia do mnie:
"ŻARTOWAŁAM!".

poniedziałek, 20 września 2010

Jak biżuteria

Zadziwiające, jakie cuda można znaleźć dosłownie kilkadziesiąt kroków od własnego domu! Nie wiem, co to za roślina, widziałam ją może raz w życiu jako dziecko, u kogos w ogródku działkowym. Ale że przekwita tworząc delikatną siateczkę z pomarańczową kuleczką w srodku... Piękna naturalna biżuteria, szkoda że taka nietrwała.



















niedziela, 19 września 2010

Archiwum bloga