niedziela, 29 kwietnia 2012



Nie wiem, czy to kwestia hormonów, czy nastawienia, ale ciąża odmładza. Myślę o sobie jak o dziewczynie, choć jestem o 10 lat starsza niż wszystkie inne w poczekalni u lekarza.
Czuję, że dopiero wszystko się zaczyna, że jestem na samym początku.

czwartek, 26 kwietnia 2012

29 tydzień ciąży.
Jest godzina 22.40. Mam ochotę na coś słodkiego.
Przeszukałam wszystkie szafki, nie znalazłam niczego. Nic. Zero.

Dylemat. Wysłać męża na stację po słodycza, czy dać już chłopinie spokój...

wtorek, 24 kwietnia 2012



Nie potrafię opisać odczuć, gdy dziecko porusza się w brzuchu.
Czasem delikatne ślizganie, czasem intensywny kopniak. Czasem cała seria.
To taka nasza rozmowa, ja ją łaskoczę, a ona odpowiada.

niedziela, 22 kwietnia 2012

Dostałam
A dziecko dostało od babci nowe okulary przeciwsłoneczne.

Mam niezły problem, bo usiłuje w nich nawet spać.

piątek, 20 kwietnia 2012

Kiedy dziś przytuliłam dziecko, cała pachniała truskawkami.
Podwójna przyjemność.

U nas piękne słońce i ciepełko.

środa, 18 kwietnia 2012

28 tydzień ciąży. Podobno dziecko potrafi już śnić!
Jego sny to prawdopodobnie dźwięki, dotyki, ruchy.

Ciąża idzie książkowo. Mam wszystkie objawy o których wspomina literatura ;)
Bezsenność, poczucie wątpliwej atrakcyjności, znudzenie, dźwiganie brzucha.

A 3 nad ranem to doskonała pora na gorący sok malinowy i puszkę brzoskwiń w syropie. Całą. Do ostatniej cząstki.



Zdjęcie autorstwa Nadii.

piątek, 13 kwietnia 2012

Nasz plac budowy. Tu góra żwiru, tu bagno gliny.
Dziecko biega i wrzeszczy - Uwielbiam być brudasem!!!!!
W kaloszach tyle piachu, że szura nogami, kamienie obciągają wypchane kieszenie, smętnie zwisając aż do kolan. Szczęście.

wtorek, 3 kwietnia 2012



Siedzę i obserwuję bawiącą się czterolatkę.
I nie wierzę, że jest już taka duża i mądra.
I nie wiem, kiedy tak bardzo się zmieniła.
Kupiłam jej buciki w rozmiarze 28. Nie wierzę.
I tak bardzo kocham.


Czy na prawdę musi być tak, że o wszystko swoje trzeba się wykłócić?



My już do świąt gotowi.
Nic nie gotujemy, wkręcamy się do mam ;)

poniedziałek, 2 kwietnia 2012



Nic mi nie wychodzi ostatnio. I jeszcze ten grad.

Tatuś zorganizował nam wieczorem fondue czekoladowe z mango, papają i ananasem. I zaprosił do kawiarni na lody różane. Bardzo lubię.

niedziela, 1 kwietnia 2012

Czas jaja pomalować.
Bo bierzemy udział w przedszkolnym konkursie. Już po raz kolejny aktywizują i rodziców. No to do roboty.



Archiwum bloga