środa, 30 listopada 2011





Trafiło mi się dziecko, które uwielbia spać. Od urodzenia.
Podobnie z usypianiem. Mam dwa sposoby, aby usypianie trwało 2 minuty.

Pierwszy. Jeśli nie chce mi się opowiadać bajek, proszę aby dziecko opowiedziało mi. Zawsze pada odpowiedź, że jest wykończona i absolutnie nie ma siły na opowiadanie mi bajek. Dwie minuty potem śpi.

Drugi. Ogłaszam konkurs, kto pierwszy zaśnie, wygrywa. Nagroda - lizak gwizdek. Zawsze przegrywam.
Czasem wygrywa tatuś.

poniedziałek, 28 listopada 2011

Kiedy dziecko zaczyna chorować, matka świra ze strachu dostaje.
Czy z tego się wyrasta?



Zamiast pisać listy do Mikołaja w tym roku wzięłyśmy sprawy w swoje ręce i znalazłyśmy kilka drobiazgów dla najbliższych.

Mydełka z makiem, podobają mi się.

sobota, 26 listopada 2011





Zawsze czas i ochota na grę w kulki. I amatorski kulodrom. Z krzeseł, linijek, blatów, tekturek.

piątek, 25 listopada 2011



Mam urlop. Liczyłam na wspólny dzień. Przegrałam te zawody, dziecko wybrało przedszkole. Bo dziś dzień, kiedy dzieci same robią sobie śniadanko. Kanapki, sałatka jarzynowa. Banda gotujących trzylatków. Bardzo podoba mi się ten pomysł, jakoś nie pamiętam żeby nas tego uczyli w przedszkolu.

środa, 23 listopada 2011



Kupiłam wczoraj dwie książki ze świątecznymi potrawami. Zupy grzybowe z suszonych grzybów, barszcze z czerwonym winem i jabłkami, pierożki z ziemniakami i grzybami, sałatki z buraków, grzyby w cieście, karp z migdałami, pieczone jabłka z żurawiną.
Siedzimy z dzieckiem, oglądamy i marzymy. Wybieramy, co przygotujemy.

poniedziałek, 21 listopada 2011

Od pół roku wmawiałam sobie, że po 18 listopada będzie miło i spokojnie. Cudownie nudno.
Co za bzdura.



Pewnie już z tysiąc razy mówiłam, że bardzo kocham moje dziecko.

Niedziela, godzina 7 rano:
Mamo, pobawmy się w kotka i świnkę. Ja będę kotkiem, ty świnką.

Godzina 7.15
Mamo, teraz ty będziesz kotkiem, a ja świnką.

Godzina 7.30
Teraz obie będziemy kotkami.

Godzina 7.45
Ja wolę być mamą kotkiem!!!! Ty będziesz dzieckiem kotkiem.

Godzina 7.55
Dlaczego już nie?!?!

Godzina 8.00
Nie! Z tatusiem nie chcę!

Godzina 8.15
Jestem taka samotna.

Godzina 8.30
Dobrze, tylko 5 minut.
Mamo, to ty będziesz świnką a ja kotkiem.

Godzina 8.45
Teraz obie będziemy kotkami.

Godzina 9.00
Ja wolę być mamą kotkiem!!!! Ty będziesz dzieckiem kotkiem.

Godzina 9.05
Dlaczego już nie?!?!

.....

I już wiem, dlaczego w każde niedzielne przedpołudnie spotykamy się w jakimś Tesco. Wy też nie lubicie grać w kotka i świnkę!

wtorek, 15 listopada 2011





Znacie to uczucie, wracacie po 12 godzinach pracy do domu, dziecko śpi, a jedyne jedzenie jakie macie/na jakie macie ochotę* to puszka kukurydzy. Bez klipa. I znacie to uczucie kiedy przeszukujecie całą kuchnię w poszukiwania otwieracza do konserw, bezskutecznie!?
No co za cholera.

sobota, 12 listopada 2011

A w moim mieście padał dziś śnieg.





wtorek, 8 listopada 2011

Inwentaryzacja



W 2002 roku kiedy kończyłam studia miałam 4 marzenia.
Na pierwsze od początku nie było szans na spełnienie. Ale pamiętam o nim.
Czasem mi żal.
Drugie zrealizowałam i jestem już nim zmęczona.
W kierunku realizacji trzeciego właśnie zrobiliśmy pierwszy krok.
Czwarte. Zawsze marzyłam aby mieć córeczkę. Podobną do mnie. Mam córeczkę i jest do mnie podobna.

No i muszę wymyślić nowe.

poniedziałek, 7 listopada 2011

sobota, 5 listopada 2011





Zemborzyce


Co tak zaciekawiło dziecko?
Najprawdziwszy dzięcioł. Głośno i konsekwentnie uderzający dziobem w konar sosny.



To najpiękniejsza jesień, jaką pamiętam. Ciepła, słoneczna. Żóło-pomarańczowa. Łaskawa.

piątek, 4 listopada 2011



Tato, a po co są plecy...?
Odp: Eeeee.....


Mamo, a skąd Tata wziął to nasionko...?
Odp: Eeeee....

czwartek, 3 listopada 2011

Muszę się pochwalić. Muszę, bo pęknę.



Po 2 miesiącach w przedszkolu dziecko zaczęło dobrze rysować. Bardzo się cieszę, bo do tej pory kiepsko szło.

wtorek, 1 listopada 2011

Poszurać nogami w liściach po kolana to fajna sprawa.







Archiwum bloga