wtorek, 15 listopada 2011





Znacie to uczucie, wracacie po 12 godzinach pracy do domu, dziecko śpi, a jedyne jedzenie jakie macie/na jakie macie ochotę* to puszka kukurydzy. Bez klipa. I znacie to uczucie kiedy przeszukujecie całą kuchnię w poszukiwania otwieracza do konserw, bezskutecznie!?
No co za cholera.

5 komentarzy:

  1. Wyobrazam sobie i nie zazdroszcze... :-) Milego wieczoru Aga... M

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam.
    Zaczęłam kupować puszki z otwieraniem w zamknięciu :-) W wieczku :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. :))) Nie znalazłam. Otworzyłam chińskim nożem a palce później zalepiłam plasterkami w Kubusie Puchatki.

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga