A może by się tak do fryzjera wybrać. I może delikatnie solarium.
Nie chcę dłużej potwierdzać wizerunku matki z odłupanymi paznokciami, dwumiesięcznymi odrostami, w niedoprasowanej sukience, z zaschniętym mlekiem na plecach.
niedziela, 29 lipca 2012
Trzecią godzinę piszę tego posta.
Bo ciągle coś.
Bo usypiać. Bo pić. Bo kąpać. Bo kąpać nr 2. Bo usypiać.
Marzy mi się wyjazd do Wenecji i te lody fiołkowe z marketowej kawiarni, które próbowałam w zeszłym tygodniu.
Były pełne suszonych płatków fiołków.
Dziś nieopacznie zapytałam moją czterolatkę, czy jestem gruba.
Prawda bywa okrutna.
Teraz bardzo cierpię.
poniedziałek, 23 lipca 2012
Jakim cudem taki mały noworodek potrafi tak głośno wrzeszczeć?!
poniedziałek, 16 lipca 2012
Groszek śpi. Nadziejka śpi. A ja spokojnie siadam do neta. Kolejny dzień za nami.
niedziela, 15 lipca 2012
Z jednym dzieckiem jest łatwiej. Ale z dwójką jest fajniej!
Nad Lublinem piękne słońce. Jedziemy na wycieczkę! Udanej niedzieli!
piątek, 13 lipca 2012
I tak oto mija pierwszy tydzień z naszą Adą.
Wszyscy, łącznie z Nadią, ciągle się na nią patrzymy. Zawinięta w becik wygląda jak mały groszek w łupince.
A matce kilka razy dziennie płakać się chce. Hormony.
środa, 11 lipca 2012
Siostry
Dwa wspólne dni.
Poza drobnym incydentem pomalowania głowy siostry żółtym markerem -ale to było niechcący, więc się nie liczy ;)) - wszystko idzie dobrze.
poniedziałek, 9 lipca 2012
Wyjątkowa chwila. Wracamy do domu.
wtorek, 3 lipca 2012
Szczęśliwe dziecko, to szczęśliwa matka.
Staram się jak mogę. Matka idealna. Codziennie basen. Lody na deptaku.
Czasem cierpliwości brak. Ale to nie wina dziecka. To trema przed występem.