Zadziwiające, jakie cuda można znaleźć dosłownie kilkadziesiąt kroków od własnego domu! Nie wiem, co to za roślina, widziałam ją może raz w życiu jako dziecko, u kogos w ogródku działkowym. Ale że przekwita tworząc delikatną siateczkę z pomarańczową kuleczką w srodku... Piękna naturalna biżuteria, szkoda że taka nietrwała.
Cudne, a czwarty set szczególnie mnie zauroczył. No i odjazdowe kozaczki:-)). Starsza M. jakby je ujrzała, to już bym nie miała spokoju:-). Pozdrawiamy.
Cudne, a czwarty set szczególnie mnie zauroczył. No i odjazdowe kozaczki:-)). Starsza M. jakby je ujrzała, to już bym nie miała spokoju:-). Pozdrawiamy.
OdpowiedzUsuńFabulous colours for autumn. Your photos are amazing. How amazing is Mother Nature to create such treasures and variety. Oh the mystery of it all!
OdpowiedzUsuńjakie cudo! pierwszy raz taką roślinę widzę
OdpowiedzUsuńpięknie ją uwieczniłas
pozdrawiam!
zdjęcia jak zwykle piękne i klimatyczne, a te pomarańczowe dekoracje, to miechunka:)
OdpowiedzUsuńbuziaki
Dzięki!!! Buziaki również!
OdpowiedzUsuńAle piękne, oniemiałam! "Siateczkowe" zdjęcia są wspaniałe i nogi w kropki też mi się podobają :)
OdpowiedzUsuńJa tez pamietam z dziecinstwa te suszki z kulka w srodku. Pieknie pokazalas fakture i ten energetyzujacy pomarancz! Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuń