wtorek, 3 maja 2011



Dzięki wspaniałej, wyczekanej weekendowo-majowej pogodzie... zrobiłam generalne porządki w swojej szafie - odkładane od... ....bardzo dawna, porządne sprzątanie domu, wielkie prasowanie, a dziś ugotowałam dwie zupy - do wyboru. Może nie o tym rok marzyłam, ale...

Dziecko znów ciągle pyta i pyta. Dlaczego to, dlaczego tak, dlaczego nie. Przy każdym zagadnieniu pada trzy do pięciu pytań dlaczego. Im szerzej odpowiadamy, tym więcej pytań potem.

Znalazłam dla niej wierszyk o Stasiu Pytalskim.

Na ulicy Trybunalskiej
Mieszka sobie Staś Pytalski,
Co gdy tylko się obudzi,
Pytaniami dręczy ludzi.

Czytając udało mi się dojość tylko do pierwszej zwrotki, bo błyskawicznie padło pytanie:
-Czego dręczy....?
-To znaczy: męczy, dokucza, złości, denerwuje!
-Czego denerwuje...?
-Nie mówi się czego, tylko dlaczego!
-Czego dlaczego...?

4 komentarze:

  1. Marzy mi się porządki w szafie mojej i dzieci - ale póki co przy 2 dzieciaków jest to niemożliwe :-o

    Czego dlaczego? - niezłe :-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Czego dlaczego? Ha, ha, ha.
    Dialog genialny :-)
    Moje dziecię jak usypia tez trzyma mnie za palec.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. czyli nie ma tego złego coby na dobre nie wyszło :)

    ach te pytania! ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyczekana pogoda;-))), my dzięki tej "wyczekanej" pogodzie, zamiast świętować na łonie natury udałyśmy się na zakupy na zachód;-), w końcu nasi sąsiedzi nie świętowali. A "pytaniowy zamęt" znam znam i to baaardzo dobrze, wszystko jeszcze przed Wami, te wszystkie a po co człowiekowi mięśnie, kości itp. Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga