czwartek, 3 stycznia 2013



Od kiedy wróciłam do pracy znów doceniam piątki.
I możliwość spania przynajmniej do wschodu słońca.

Dziś obudzone dziecko poprosiło mnie choć o możliwość dośnienia przerwanego snu.
Niestety odmówiłam.

3 komentarze:

  1. Wiem, co czuła Nadia, sama niemal codziennie proszę moje dziecko o to samo... Też odmawia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet jak miałam możliwość, nigdy nie udało mi się dośnić przerwanego snu. Tyle pięknych zakończeń zmarnowanych.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie udało się kilka razy dośnić przerwany sen ... ^^ Czyli jest to wykonalne ;)

    OdpowiedzUsuń