piątek, 11 maja 2012

Od kiedy moje dziecko zobaczyło na ulicy kabrioleta, ma nowe marzenie. Kabrioleta. Różowego.


A całą niedzielę turlaliśmy się w stokrotkach.



Było bosko.

4 komentarze:

  1. Różowy kabriolet - Aga czas na zmianę auta :-)).
    Turlania w stokrotkach zazdroszczę, nas w tym roku ta przyjemność ominęła, albo dopiero przed nami :-). Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja łąka przy domu też przypomina dywan ze stokrotek :)
    ale nawet nie myślałam o turlaniu w nim! Muszę to wypróbować, musi niesamowicie poprawiać humor :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W stokrotkach nie może być inaczej:) W ogóle samo leżenie na trawie jest mega odprężające:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Po stokrotki w różowym kabriolecie?
    Chętnie, chętnie :-)

    OdpowiedzUsuń