niedziela, 23 grudnia 2012



Przypomniałam sobie dziś smak świątecznego chutneya cebulowego przywiezionego z Londynu kilka lat temu.
I zrobiłam jeszcze lepszy. Z 2 kilogramów cebuli, octu balsamicznego, miodu, chili i cynamonu.
Zapakowany z słoiczki czeka na świąteczne mięsa i wędliny. A jak pachnie.

2 komentarze:

  1. I bardzo dobrze, że Twój wyszedł lepszy :-) Smacznego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie to że się chwalę... ;)
    No może troszkę.

    OdpowiedzUsuń