czwartek, 18 listopada 2010

Kilka spraw.

Czy to już czas na pisanie listu do Swiętego Mikołaja?
My już napisałyśmy.
Damy mu czas, aby znalazł to, o czym marzymy.
Dziecko chce jo-jo. Ja chcę nowe kozaki.

W każdym sklepie już megaświątecznie. Rozbudzili i moje świąteczne apetyty. Wyobrażam więc sobie moją żywą choinkę, marzę o pieczonych piernikach, sałatce jarzynowej z majonezem, pierogach z kapustą z patelni i galarecie ze świńskich nóżek.
Drugi tydzień proszę męża o przyniesienie ozdób choinkowych z piwnicy.
Oczywiście bezskutecznie.




Zdjęcia z zeszlego roku.


Marzenia marzeniami. Tymczasem mamy jesień.


Nasza opiekunka do dziecka dalej zadziwia. Pani, prywatnie babcia 5 wnucząt, potrafi zrobić zabawki z niczego. Codziennie po przyjsciu do domu znajduję małe papierowe cudeńka. Trójwymiarowy teatrzyk z papieru xero, maski z wyciętymi oczami, lunety (kartka zwinięta w rulon), papierowe bukiety, wycinane ubranka dla lalek, dywany A4, mebelki z papieru, samochodzik z pudełka na sznurku. Przypomniała mi również smak dzieciństwa. Zupa "zacierka". Woda, ziemniaki, kluski kuleczki lepione z mąki i wody. Z masłem. Pamiętacie ją?

4 komentarze:

  1. ja też już czekam na grudzień, kiedy to zaczniemy stroić dom, uwielbiam ten okres. Najbardziej nie mogę doczekać się pieczenia pierników z dziewczynkami, to taki nasz przedświąteczny rytuał i 15 grudnia, to dzień św. Łucji, w
    Skandynawii obchodzony jako święto światła i my sobie to święto przywłaszyliśmy, tak prywatnie;-). A wyobraźnia niani - bezcenna! I sama niania też!
    Listy do Mikołaja też piszemy codziennie, jednak starsza M. nie grzeszy skromnością i wybiera prezenty, na które chyba Mikołaj za biedny. A ja się uśmiechnęłam czytając ten wpis, bo też chcę nowe kozaki:-). Pozdrawiamy, dawno Was nie było i jakoś tak się zrobiło nudno w blogowym świecie;-).

    OdpowiedzUsuń
  2. Aga, wpadasz po tak długiej nieobecności i od razu z grubej rury;) mniam, ale smaku mi narobiłaś /i faktycznie zapach poczułam i babcinych smakołyków i tych świątecznych rarytasów/.a czy ta Pani Babcia to też zajmuje się trochę bardziej wyrośniętymi dziewczynkami?z chęcią wypożyczę;)
    a o bombkach i choince to już od lata marzę...i zapach igliwia i migocące w półmroku światełka...i rybka w galarecie...w te święta poszaleję chyba..

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jeszcze nie czuje magii Bożego Narodzenia. Mam nadzieje że pojawi się w grudniu.
    A święta w tym roku będą dla nas szczególne bo pierwsze ze Szkrabem. Jeszcze za mało kumaty by pisać list do mikołaja. Ja z kolei mam 2 życzenia [marzenia] tylko, że Mikołaj nic mi tu nie pomoże. Otóż marze o choć jednej przespanej nocy i by nowy promotor pozwolił mi obronić prace, którą napisałam 1,5 roku temu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czas mi tak szybko ucieka. Rano lecę do pracy- ciemno, wracam - ciemno. Nawet nie mam kiedy wyjść na spacer, na plac zabaw z dzieckiem, porobić zdjęcia.
    Jutro sobota. Hurra!!!
    Hmmm, pierniczki....lubimy, lubimy.
    A Pani Babci nie oddamy za żadne skarby:))
    Dzięki Dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń