wtorek, 9 listopada 2010

Zaskoczenie.



Najwczesniejsze wspomnienia z dzieciństwa. Ilu letnie dziecko jest w stanie zapamiętać konkretne sytuacje, wydarzenia?

Dziecko bardzo mnie zaskoczyło.
Oglądałysmy w tv migawki o plażach, egzotycznym morzu.
Pomyslała i powiedziała: Nadzia była na plaży.
Wczoraj Nadzia z mamusią i tatusiem jeździła traktorami po.... hm... po...., nie wiem jak to się nazywa, i Nadzia się nudziła i chciała wracać.


Zaczęłam się smiać, że cos zmysla. Ale nie, nie zmyslała.
Dwu i pół letnie dziecko przypomniało sobie autentyczną sytuację sprzed roku.
Plaża, bo bylo to w Egipcie.
To były quady a nie traktory.
Nie pamiętała slowa pustynia.
I faktycznie chciała wracać do domu.

Miała wtedy 1,5 roku.

Próbuję sobie przypomnieć, co ja pamiętam z pierwszych lat życia.
Pamiętam gołębnik na podwórku, drewniane schody na klatce schodowej przedwojennej kamienicy, w której mieszkalismy wówczas. Odrapane sciany.
Kolekcję szklanych figurek u sąsiadki i jej córeczkę. Kaflowy piec i okrągły drewniany stół w naszym pokoju. Okno. Dużą dziurkę od klucza w drzwiach wejsciowych. Bolka i Lolka namalowanych na murze jednostki wojskowej. I tyle.
To muszą być wspomnienia 2-3 letniego dziecka, bo kiedy miałam 3 lata wyprowadzilismy się.
25 lat poźniej pojechalismy do starego domu. Wszystko wyglądało tak, jak pamiętalam. Było tylko znacznie mniejsze. Mityczne podwórko, miejsce gonitw, legendarnych odkryć, pierwszych przyjaźni okazalo się kilkumetrowym glinianym klepiskiem. Zakazany, lecz wymarzony gołębnik- górą przypadkowych, spróchniałych desek.

Jakie jest Wasze pierwsze wspomnienie?

7 komentarzy:

  1. Plastikowy maleńki rowerek na trzech kółkach i jego spalony letnim słońcem właściciel - Tomek. Podwórko wysypane czarnym żwirem.
    Książki dziadka za szybą.

    OdpowiedzUsuń
  2. Twoje wspomnienia są przepiękne.

    Moje dziecko zaskoczyło mnie kiedyś mówiąc o sytuacji, podczas której jeszcze nie umiało mówić, i teraz, gdy już umie, chciało do niej nawiązać. Byłam w szoku.

    Pamiętam jako pierwsze coś niezbyt miłego: wbiegam do pustego pokoju w nowym domu i krzyczę: ja chcę do starego domku! Ale starego domku nie pamiętam... Pamiętam suknię-szlafrok mamy, przezywanej przez mnie Burek (nie wiem dlaczego - mama, nie suknia), czarną w czerwone kwiatki z zielonymi środkami, i zapach tej sukni. Pamiętam mojego dziadka tylko w jednej migawce, jak półpochylony ma w rękach jakieś kartki A4, stoi za zasłoną dzielącą nasz pokój na pół. A potem następuje eksplozja wspomnień o poniemieckich przedmiotach, zmurszałych cegłach i wronach na białym śniegu, i czarnych patyczkach suchych roślin na tymże białym śniegu - rzeczy, które mnie ukształtowały. Matko, nikomu o tym nie mówiłam:)...

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne wspomnienia i zadziwiające jakie te miejsca wydawały się duże, prawda? :)
    Ostatnio z siostrą rozmawiałyśmy na temat pierwszych wspomnień, moje są z czasów gdy miałam 4 latka i musiałam zostać w szpitalu na trochę.. pamiętam swoją sale, korytarz, dzieci, lekarzy.. dużo tych wspomnień z tego czasu....

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja pamiętam sytuację kiedy mój starszy brat mi dokuczał i wołał do mnie dzidzia. Pobiegłam do mamy do kuchni, obierała wtedy, siedząc na taborecie, ziemniaki, a ja uparcie dopytywałam się pokazując 3 palce: "Mamusiu prawda, że ja mam już 3 lata? Mamusiu, prawda?"

    OdpowiedzUsuń
  5. Do mnie najczęściej wraca mały pokoik u babci z małym okienkiem na ogród pełen kwiatów, szczególnie zapamiętałam malwy. Ogród pozostał prawie niezmieniony do dziś. Wówczas wydawł się taki wielki i tajemniczy, bałam się tam chodzić. Sporo mam takich wspomnień, ale z jakiego one są okresu to nie wiem 4 lata chyba wówczas miałam. A z wcześniejszego okresu pamiętam jak bardzo płakałam, bo mama nie dała mi do przedszkola chusteczki takiej bawełnianej jak to kiedyś były, pani nie wiedziała o co mi chodzi a ja płakałam i płakałam przez cały dzień hii, wtedy to miałam 3 latka. Fajnie, że poruszyłaś ten temat, trochę sobie porozmyślałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystko możliwe. Ja z okresu 2-3 lata mam już wiele wspomnień. Pierwsze moje wspomnienie jest z okresu jak miałam około rok i dwa miesiące. Umiałam już chodzić ale czasem wychodziło mi to nieporadnie i pamiętam jak zachwiałam się a mama podbiegła do mnie i zakryła róg ławy bym się w nią skronią nie uderzyła. Pamiętam całe tamto mieszkanie :D Tak więc jak widać strzępki wspomnień mogą pozostać nawet z tak wczesnego okresu :D
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję pięknie za komentarze. Z wielką przyjemnością je czytałam. Ostatnie dni spędziłam z dzieckiem w szpitalu, bałam się straszliwie, ale spotkałyśmy się z życzliwością wszystkich. Na szczęście. Już jesteśmy w domu i mam nadzieję, że złe za nami.

    OdpowiedzUsuń