poniedziałek, 30 maja 2011



Mam męża wariata.
W niedzielę pomyślał sobie, że chciałby polecieć na Sycylię.
Wieczorem coś mi wspomniał.
W poniedziałek zabukował, przelał, przyklepał.
W sobotę lecimy.
Ja od kilku godzin sraczkuję, że nie dostanę urlopu na 9 dni.
Jutro idę zapytać.....

Dziecko nie podziela mojego zdenerwowania.
Wizja plaży i morza przesłoniła jej zdrowy rozsądek.

9 komentarzy:

  1. Oj tak. Faceci potrafią nas zaskoczyć. Sycylia. To tylko mąż wariat mógł tak postąpić.
    Super!!!!!!
    Szefie Agi daj jej urlop!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tanich lotów? My też mieliśmy ochotę na Sycylię, ale chyba w końcu nie wyjedziemy :-(

    OdpowiedzUsuń
  3. :-D !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. "Mąż Wariat" w takim wydaniu - marzenie każdej Wariatki - mój chłopak ostatnio wymyślił w Wielką Sobotę, Świąteczne Śniadanie Wielkanocne zjeść na plaży i pojechaliśmy :) Bierz urlop i leć ! Niczego nie żałuj !

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ma to jak spontan! Trzymam kciuki za urlop.

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowymaja 31, 2011

    :))) urlop podpisany, a ja się wyluzowałam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowymaja 31, 2011

    Polala- dzięki za ten gorący apel o urlop, podziałało!;))
    Dag- czy one są tanie, to rzecz dyskusyjna, dla niektórych pewnie tak ;)) ja do dziś pamiętam Twoje zdjęcia z wysp kanaryjskich, z białą plażą, błękitnym morzem. Nawet jakiś czas temu dyskutowaliśmy (po obejrzeniu twoich fotek), że pojedziemy, może za rok...
    Bejla ;)))))))))))
    Ghia - świetny pomysł z wielkanocnym śniadaniem, a jak kwestia piachu w jajkach....;P
    Majaizgraja- dzięki!
    Ps. nie daje mi komentować postó, moich własnych również. Przepraszam was.

    OdpowiedzUsuń
  8. ależ fajnie! :D urlop załatwiony to teraz nic tylko pakuj walizki :D
    i czekam na piękne zdjęcia w twoim wydaniu!
    czuję, że będzie co oglądać :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki za te słowa, postaram się ;)

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga