Mam męża wariata.
W niedzielę pomyślał sobie, że chciałby polecieć na Sycylię.
Wieczorem coś mi wspomniał.
W poniedziałek zabukował, przelał, przyklepał.
W sobotę lecimy.
Ja od kilku godzin sraczkuję, że nie dostanę urlopu na 9 dni.
Jutro idę zapytać.....
Dziecko nie podziela mojego zdenerwowania.
Wizja plaży i morza przesłoniła jej zdrowy rozsądek.
Oj tak. Faceci potrafią nas zaskoczyć. Sycylia. To tylko mąż wariat mógł tak postąpić.
OdpowiedzUsuńSuper!!!!!!
Szefie Agi daj jej urlop!!!!!!!
Z tanich lotów? My też mieliśmy ochotę na Sycylię, ale chyba w końcu nie wyjedziemy :-(
OdpowiedzUsuń:-D !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuń"Mąż Wariat" w takim wydaniu - marzenie każdej Wariatki - mój chłopak ostatnio wymyślił w Wielką Sobotę, Świąteczne Śniadanie Wielkanocne zjeść na plaży i pojechaliśmy :) Bierz urlop i leć ! Niczego nie żałuj !
OdpowiedzUsuńNie ma to jak spontan! Trzymam kciuki za urlop.
OdpowiedzUsuń:))) urlop podpisany, a ja się wyluzowałam!
OdpowiedzUsuńPolala- dzięki za ten gorący apel o urlop, podziałało!;))
OdpowiedzUsuńDag- czy one są tanie, to rzecz dyskusyjna, dla niektórych pewnie tak ;)) ja do dziś pamiętam Twoje zdjęcia z wysp kanaryjskich, z białą plażą, błękitnym morzem. Nawet jakiś czas temu dyskutowaliśmy (po obejrzeniu twoich fotek), że pojedziemy, może za rok...
Bejla ;)))))))))))
Ghia - świetny pomysł z wielkanocnym śniadaniem, a jak kwestia piachu w jajkach....;P
Majaizgraja- dzięki!
Ps. nie daje mi komentować postó, moich własnych również. Przepraszam was.
ależ fajnie! :D urlop załatwiony to teraz nic tylko pakuj walizki :D
OdpowiedzUsuńi czekam na piękne zdjęcia w twoim wydaniu!
czuję, że będzie co oglądać :))
Dzięki za te słowa, postaram się ;)
OdpowiedzUsuń