Polala, eeee tam, ja nie jestem w tej kwestii taka zasadnicza, jak Ty. Ot, zwykłe, niegroźne podglądactwo ;))
Majaizgraja, ma to swój urok. Pamiętam dyskusję w Polsce, kiedy spółdzielnie mieszkaniowe zakazywały suszenia prania na balkonach, bo psuło to "estetykę" naszych osiedli (!).
Justyś, jeden raz lało, może to na takie okazje. Buźka!
To jest wpis specjalnie dla mnie :) Uwielbiam cudze pranie, szczególnie na południu Europy i wciąż się głowię, dlaczego pranie moich sąsiadów nie wygląda nawet w połowie tak dobrze.
No moja droga. To nie jest normalne oglądać cudze pranie i się zachwycać. Nie uważasz?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
I to właśnie tworzy klimat małych włoskich miejscowości :-).
OdpowiedzUsuńnajbardziej zastanawia mnie ta gruba kurtka...
OdpowiedzUsuńPolala, eeee tam, ja nie jestem w tej kwestii taka zasadnicza, jak Ty. Ot, zwykłe, niegroźne podglądactwo ;))
OdpowiedzUsuńMajaizgraja, ma to swój urok. Pamiętam dyskusję w Polsce, kiedy spółdzielnie mieszkaniowe zakazywały suszenia prania na balkonach, bo psuło to "estetykę" naszych osiedli (!).
Justyś, jeden raz lało, może to na takie okazje.
Buźka!
To jest wpis specjalnie dla mnie :) Uwielbiam cudze pranie, szczególnie na południu Europy i wciąż się głowię, dlaczego pranie moich sąsiadów nie wygląda nawet w połowie tak dobrze.
OdpowiedzUsuńhehe ja też pomyślałam sobie co tam robi ta kurtka? ale zwrócić uwagę też trzeba na wyciągnięte kieszenie :)
OdpowiedzUsuń