piątek, 17 czerwca 2011

I trochę folkloru.




6 komentarzy:

  1. No moja droga. To nie jest normalne oglądać cudze pranie i się zachwycać. Nie uważasz?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. I to właśnie tworzy klimat małych włoskich miejscowości :-).

    OdpowiedzUsuń
  3. najbardziej zastanawia mnie ta gruba kurtka...

    OdpowiedzUsuń
  4. Polala, eeee tam, ja nie jestem w tej kwestii taka zasadnicza, jak Ty. Ot, zwykłe, niegroźne podglądactwo ;))

    Majaizgraja, ma to swój urok. Pamiętam dyskusję w Polsce, kiedy spółdzielnie mieszkaniowe zakazywały suszenia prania na balkonach, bo psuło to "estetykę" naszych osiedli (!).

    Justyś, jeden raz lało, może to na takie okazje.
    Buźka!

    OdpowiedzUsuń
  5. To jest wpis specjalnie dla mnie :) Uwielbiam cudze pranie, szczególnie na południu Europy i wciąż się głowię, dlaczego pranie moich sąsiadów nie wygląda nawet w połowie tak dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  6. hehe ja też pomyślałam sobie co tam robi ta kurtka? ale zwrócić uwagę też trzeba na wyciągnięte kieszenie :)

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga