poniedziałek, 5 września 2011

Popołudniowe przedszkolne opowieści. Ciągniemy za język, wypytujemy, prowokujemy.
Dowiedziałam się jedynie, że była pomidorowa i że jest fajnie.











5 komentarzy:

  1. skad ja to znam? na temat przedszkolnego i towarzyskiego zycia mojego dziecka wiedze czerpalam od innych mam, i rozmawiaj tu z dzieckiem - btw ciekawe co psycholodzy dzieciecy na takie przypadki?

    OdpowiedzUsuń
  2. najważniejsze, że jest fajnie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oooo, to i tak dużo wiesz! Moja nie mówi nic, no może tylko, że dzieci płaczą a ona jest dzielna ;-).

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja napiszę: cudne zdjęcia wody :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. właśnie! ważne, że fajnie jest :)

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga