wtorek, 26 czerwca 2012



38 tydzień ciąży.

I kto by pomyślał, że worek bobu, kilogram czereśni i paczka malin zjedzone naraz nie będą żadnym wyzwaniem...

10 komentarzy:

  1. Ważne że nie kilo czekolady kochana :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale Ci zazdroszczę! Bobu nie zdążyłam a czereśniami się nie nasyciłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już do Ciebie pędzę. Bo to by oznaczało, że dzidzi już jest!

      Usuń
  3. Korzystaj kochana póki możesz ;-). Ile wlezie ;-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie załuję sobie! Magiczna mieszanka bobu i czereśni.

      Usuń
  4. Jedz, jedz, na zdrowie dla Ciebie i Malutkiej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi tak już zostało, nie przeszło po ciąży... Cóż to dla mnie frytki z kilograma ziemniaków!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Frytki powiadasz.... TAK, TAK, CHCĘ TERAZ!

      Usuń

Archiwum bloga