W ciszy tego miejsca wyraźnie słychać każdy dźwięk.
Pukanie owadów w szyby, dalekie szczekanie psów, lodówkę.
Jeszcze kilka odgłosów i będę słyszała własne serce.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Archiwum bloga
-
►
2013
(153)
- ► października (7)
-
▼
2012
(88)
- ► października (12)
-
▼
sierpnia
(6)
- W ciszy tego miejsca wyraźnie słychać każdy dźwię...
- Na wsi najwspanialsze są poranki. I poranne podl...
- Miastowi wynieśli się na wieś. Każdego ranka ogląd...
- Moja babcia mawiała, że jak sobie człowiek popłac...
- Pozbawiona przyjemności jedzenia cierpkich śliwe...
- Moja dzielna czterolatka nawet nie jęknęła podcz...
-
►
2011
(188)
- ► października (21)
Oj pamiętam, też długo uczyłam się "mowy" naszego domu. Teraz po czterech latach oswoiłam już wszystkie odgłosy :-).
OdpowiedzUsuńTo rzeczywiście osobliwe uczucie - takie spotkanie z ciszą.
OdpowiedzUsuńJa podobnego doświadczyłam na wakacjach, w leśnej głuszy :-) Ostatecznie jednak bezpieczniej czuję się między starymi, dobrze znanymi mi dźwiękami miasta :)
Powodzenia w oswajaniu nowego miejsca :-)