wtorek, 18 września 2012



W jesiennym już nastroju zbieram jabłka u sąsiadki, smażę naleśniki ze swojskich jaj, sadzę rośliny w ogrodzie, bawię się w piratów z moimi dziewczynkami. Zakopujemy puszki ze skarbami w ogródku, rysujemy mapy i szukamy skarbów. Moje małe brudasy całe dnie spędzają poza domem, wieczorem padają, śpią aż do rana. Czarne stopy szoruję im już na śpiąco.
Na wsi już widać jesień. Wieczorne ogniska, stada ptaków, zaorane pola.

Właśnie tak miało być.

6 komentarzy:

  1. I taką właśnie jesień kocham. Moja ulubiona pora roku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam marzenie o podobnym do Twojego domu, tzn. podobnie zlokalizowanym, zeby moc sie cieszyc takimi widokami za oknem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jako dziewczyna ze wsi po Twoim wpisie zatęskniłam do jesiennych, wieczornych ognisk..... ach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Już niedługo będziesz zbierała jabłka z własnego drzewka :-). U nas też już pachnie jesienią, dziś dziewczynki przyniosły mi pierwszy bukiet z liści.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja też uwielbiam jesienne porządki kolo domu, z biegającym pomocnikiem w portkach na szelkach... do tego grilowana kiełbaska w trakcie... zerwane świeże jabłko na deser :)
    ryczące jelenie teraz za oknem...
    jesień ma w sobie to COŚ, oczywiście ta piekna jesień...

    OdpowiedzUsuń
  6. Najpiękniej na wsi jest chyba właśnie jesienią!

    OdpowiedzUsuń