Bardzo ładne zdjęcia. "Dzieci z Bullerbyn" to moja ulubiona książka z dzieciństwa. Aktualnie czytam ją moim córkom do snu. I sama nie wiem kto ma z tego większą frajdę ... one czy ja? ;) Życzę duuuuużo spokoju i poczucia bezpieczeństwa.
I ja będe tę książke mojej Meli czytać.Tylko muszę z tym trochę poczekać,bo póki co jakoś kiepsko jej wychodzi słuchanie bajek. A "Dzieci z Bullerbyn" przeczytałam kilka razy :) super wspomnienia. Życzę abyś osiągnęła ten spokój i poczucie bezpieczeństwa.To chyba ważne jest.
:-) Dzieci z Bullerbyn to ulubiona lektura nie tylko Juniora, ale również moja:-)
OdpowiedzUsuńPiękne migawki.
poczucia bezpieczeństwa? uuu, to nie dobrze. Trzymam kciuki żeby było lepiej
OdpowiedzUsuńBardzo ładne zdjęcia. "Dzieci z Bullerbyn" to moja ulubiona książka z dzieciństwa. Aktualnie czytam ją moim córkom do snu. I sama nie wiem kto ma z tego większą frajdę ... one czy ja? ;)
OdpowiedzUsuńŻyczę duuuuużo spokoju i poczucia bezpieczeństwa.
To była moja ulubiona książka w dzieciństwie. Wiele razy do niej wracałam. Zwłaszcza lubiłam rozdział święta w Bullerbyn :)
OdpowiedzUsuńWcale im się nie dziwię, "Dzieci z Bullerbyn" to również jedna z moich ulubionych książek dzieciństwa :)
OdpowiedzUsuńmoja ulubiona książka z dzieciństwa :)
OdpowiedzUsuńja też ustawiam się w kolejkę ( za Tobą :) po spokój i poczucie bezpieczeństwa
Musze i ja dorwac kopie tej ksiazki i czytac mojemu. Moze poprosze Babcie Grazynke :)
OdpowiedzUsuńmmmm... moja ulubiona lektura z dzieciństwa :)
OdpowiedzUsuńI ja będe tę książke mojej Meli czytać.Tylko muszę z tym trochę poczekać,bo póki co jakoś kiepsko jej wychodzi słuchanie bajek.
OdpowiedzUsuńA "Dzieci z Bullerbyn" przeczytałam kilka razy :) super wspomnienia.
Życzę abyś osiągnęła ten spokój i poczucie bezpieczeństwa.To chyba ważne jest.