wtorek, 2 października 2012





Spokoju. Spokoju i poczucia bezpieczeństwa mi trzeba.

A 3 miesięczna Ada i 4 letnia Nadia uwielbiają słuchać, kiedy czytamy im Dzieci z Bullerbyn.

9 komentarzy:

  1. :-) Dzieci z Bullerbyn to ulubiona lektura nie tylko Juniora, ale również moja:-)
    Piękne migawki.

    OdpowiedzUsuń
  2. poczucia bezpieczeństwa? uuu, to nie dobrze. Trzymam kciuki żeby było lepiej

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładne zdjęcia. "Dzieci z Bullerbyn" to moja ulubiona książka z dzieciństwa. Aktualnie czytam ją moim córkom do snu. I sama nie wiem kto ma z tego większą frajdę ... one czy ja? ;)
    Życzę duuuuużo spokoju i poczucia bezpieczeństwa.

    OdpowiedzUsuń
  4. To była moja ulubiona książka w dzieciństwie. Wiele razy do niej wracałam. Zwłaszcza lubiłam rozdział święta w Bullerbyn :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wcale im się nie dziwię, "Dzieci z Bullerbyn" to również jedna z moich ulubionych książek dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. moja ulubiona książka z dzieciństwa :)

    ja też ustawiam się w kolejkę ( za Tobą :) po spokój i poczucie bezpieczeństwa

    OdpowiedzUsuń
  7. Musze i ja dorwac kopie tej ksiazki i czytac mojemu. Moze poprosze Babcie Grazynke :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mmmm... moja ulubiona lektura z dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. I ja będe tę książke mojej Meli czytać.Tylko muszę z tym trochę poczekać,bo póki co jakoś kiepsko jej wychodzi słuchanie bajek.
    A "Dzieci z Bullerbyn" przeczytałam kilka razy :) super wspomnienia.
    Życzę abyś osiągnęła ten spokój i poczucie bezpieczeństwa.To chyba ważne jest.

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga