piątek, 23 lipca 2010

Jak u mamy, Panie Kapitanie!

Niedzielne wizyty u Babci przez duże B są zawsze wspaniałe i wyczekiwane.
Babcia robi najlepszy rosół, piecze najlepsze "Piergielki" i odkopuje stare wózki z piwnicy. Ten wózek - to mój wózek. Jak bardzo się cieszyłam, kiedy go zobaczyłam po latach!













1 komentarz:

Archiwum bloga