niedziela, 11 lipca 2010

Jedną

z wielu, wielu, wielu zalet macierzyństwa, jest możliwosć robienia wielu rzeczy, których rzekomo "dorosłym" nie wypada.
No dla bezpieczeństwa dziecka, wiadomo.
Jest nad naszym Zalewem Zemborzyckim taki fajowy plac zabaw. Szaleństwo jakies!!! Skakałam na gigantycznej trampolinie- zamku, zjeżdzałam na popmpowanej zjeżdzalni, hustałam się na 10 osobowej hustawce, kręciłam na karuzeli, zjeżdzałam w rurach, wspinałam po łańcuchach z oponami, itd, itd.
Dziecko też.
Jak mawia moja Nadzia "hajnie było"...




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Archiwum bloga