Piszę siedząc na hotelowych schodach, bo tylko tu jest net. Za oknem, po dwóch dniach upału, nawałnica. Potoki deszczu na Gdańskich ulicach. Bałtyk jest piękny. I w słońcu, i w deszczu. I identyczny, jak na zdjęciach mojej babci jeszcze z lat 50-tych. Oczywicie tylko miejscami, ale i to cieszy. Postaram się je gdzies odnaleźć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz