Wczoraj po raz kolejny obejrzałam "Kapitana Corellego" na Jedynce. Po raz kolejny spłakałam się jak bóbr. Jak on mógł tyle lat zwlekać?!?! Uwielbiam Penelopę! :)))
Wiem coś o nudzie podczas choroby, chociaż u Nas objawa się ona trochę inaczej :-o A mianowice lekką nadpobudliwością :-))) Filmu nie widziałam, ale Penelopę też uwielbiam :-)
Wiem coś o nudzie podczas choroby, chociaż u Nas objawa się ona trochę inaczej :-o A mianowice lekką nadpobudliwością :-)))
OdpowiedzUsuńFilmu nie widziałam, ale Penelopę też uwielbiam :-)
Dużo zdrówka dla N. Nas też próbuje coś dopaść, ale ostro walczymy, starsza M. do przedszkola chodzi w kratkę. Pozdrawiamy z wietrznego miejsca.
OdpowiedzUsuńjak tam zdrówko? mam nadzieję, że już lepiej :)
OdpowiedzUsuń...ja tez zawsze chlipie...
OdpowiedzUsuńpiekne zdjecia!
zycze zdrowka i pieknego weekendu
Dzięki za pamięć i komentarze.
OdpowiedzUsuńMy ciągle zasmarkane i kaszlące. A to dopiero początek zimna!