niedziela, 19 grudnia 2010

W tym roku

wrócilismy do tradycji wysyłania PRAWDZIWYCH kartek z życzeniami swiątecznymi.
Prawdziwych, czyli zmuszających leniwego z natury człowieka do wyboru, zakupu, wypisania, narysowania, przylepienia i odstania swojego na poczcie. Znam takich, którzy z samego aktu stania przy okienku pocztowym potrafią czerpać przyjemnosć. Prawda, Saro?
My natomiast z przyjemnoscią wypisałysmy kartki. Godzina rysowania.
Magia swiąt.

No i tradycyjne pieczenie ciastek. Nie jest to moja dziedzina, ale co tam.
Przygotowałam składniki. Wyszłam z kuchni na 30 sekund! Gdy wróciłam dziecko zachłystywało się w chmurze mąki podrzucanej garsciami w górę. W kuchni masakra. Jak mawiają niektórzy - majtki opadają... Magia swiąt.





7 komentarzy:

  1. Prawda, prawda.
    My robiliśmy kartki sami, pokój wówczas przypominał zapewne Twoją kuchnię.

    OdpowiedzUsuń
  2. ciasteczka z takim pomocnikiem to na pewno się udały :)
    piękne to światło na pierwszym zdjęciu
    pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A dziękuję, starałam się, starałam...

    OdpowiedzUsuń
  4. W ubiegłym roku w przedszkolu starszej M. panie robiły własnoręcznie kartki i sprzedawały za "co łaska" na cele przedszkola, plusem było to, że były już z kopertą i znaczkiem, tak, że poczta odpadała. A ciasteczka, co tam bałagan, skoro radość na pewno ogromna, nasze pierniki już "kruszeją", dziś zamierzamy je polukrować i udekorować.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja staram się co roku wysyłać kartki do znajomych i rodziny, lubię to, lubię pamiętać :-)
    Choć wielu moich znajomych postanowiło być eko i wysyłać tylko kartki wirtualne :-o

    OdpowiedzUsuń
  6. Super ...a ja tak dawno nie wysyłałam już kartek, ze aż mi się teraz wstyd zrobiło :/ Może jeszcze zdążę?
    Nie mogę się doczekać takiego twórczego, dziecięcego bałaganu w kuchni:)Czy to te ciasteczka, o których myślę?

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak, to TE ciastka, choć luksusu w postaci melasy nie posiadałyśmy. Ale to, co wyszło również satysfakcjonuje.

    Eko, powiadacie...

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga