wtorek, 20 września 2011



Jutro pierwsza w życiu wycieczka przedszkolna. DO LASU. PRAWDZIWYM autokarem.
Od kilku dni przedszkolny temat numer jeden. Dzieci w amoku. Rodzice w strachu.
Ja na bezdechu.

9 komentarzy:

  1. Odważne panie przedszkolanki :-), nasze dopiero niedawno zaczęły wychodzić na przedszkolne podwórko ;-). A wycieczka to ważne wydarzenie, N. pewnie będzie opowiadać i opowiadać, długo, długo :-).

    OdpowiedzUsuń
  2. Też zastanawiam się nad ideą wywożenia trzylatków do lasu. Ale nie miałam serca jej odmówić.
    Miałam natomiast pomysł aby ją przywiązać do jakiegoś innego dziecka.....;)

    Powiedziała mi, że jeśli będą cicho i będą mieli szczęście, to spotkają "lejenia". No i jak tu zakazywać.

    OdpowiedzUsuń
  3. oj tam :) Twoja Dziewczyna zaprawiona w takich wyprawach, fajnie na pewno bedzie :) tylko moze na wszelki wypadek jakims preparatem anty kleszczowym i komarowym sie spryskac

    OdpowiedzUsuń
  4. A, nie mam. Szczelnie ubiorę. Tylko nos będzie wystawał!

    OdpowiedzUsuń
  5. Oddychaj.
    Zobaczą drzewa, mech, żuczki.
    Najedzą się. Napiją.
    Usną w autokarze.
    Wrócą i będą szczęśliwi.
    Spsikaj na komary i nie martw się.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojjj...przygoda, przygoda:D
    No a jest się czym denerwować...toć taka wyprawa to nie lada wyczyn:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się! Las jest cudny. To będzie dla nich wielka przygoda, bo na zajęciach przed wycieczką dowiedzą się, jakie skarby można znaleźć w leśnej krainie. Na pewno zupełnie inaczej spojrzą na las, niż na zwykłym spacerze z rodzicami.

    OdpowiedzUsuń
  8. Melduję, że dzieci wróciły w komplecie. Podczas leżakowania spały jak anioły.

    OdpowiedzUsuń
  9. Szczęśliwe zakończenie :)
    No to teraz WDECH.. :)

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga