"Mamo! Niech mnie kura kopnie! Ale jesteś piękna" wykrzyczało szczerze kochające, jeszcze nie znające ironii, bezkrytyczne dziecko na widok odgniecionej matki zwlekającej się wbrew woli z łóżka przed 6 rano.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Archiwum bloga
-
►
2013
(153)
- ► października (7)
-
►
2012
(88)
- ► października (12)
-
▼
2011
(188)
- ► października (21)
-
▼
września
(11)
- Do Lublina przyjechało wesołe miasteczko. Wracaj...
- Na dziś muszę kończyć to blogowanie, bo mi dziecko...
- Jestem taka zmęczona, że nawet przejść do łóżka mi...
- Jutro pierwsza w życiu wycieczka przedszkolna. D...
- Złośliwość losu. Zaplanujesz wycieczkę, spadni...
- "Mamo! Niech mnie kura kopnie! Ale jesteś piękna...
- Wracamy. Do zdrowia. Do pracy. Do codzienności. ...
- Koktajl bananowy według przepisu Brudasi z CBeebie...
- Popołudniowe przedszkolne opowieści. Ciągniemy za ...
- Spać, spać, aż do południa!
Uwielbiam takie komplementy :-). No i niech mnie kura kopnie, dziecko nie może się mylić, pewnie to najprawdziwsza prawda :-). Super zdjęcie!
OdpowiedzUsuńE tam, miało rację.
OdpowiedzUsuńW ostatniej modowej gazecie hitem jest look na dopiero co wstaną z łóżka.
trzeba było zapamiętać i kopiować.
Tak. Dla fasonu :-)
Najprawdziwsza! ;)
OdpowiedzUsuńPolala, to świetna wiadomość! Już były modne paznokcie z odrapanym lakierem, z popękanym lakierem (obecnie), wyszczypane brwi do zera, podkrążone oczy, porwane jeansy, stylizacje na bezdomnych z Kaliforni, swetry z lecącymi oczkami, transparentny puder, satynowe pachy, kwiatek do kożucha, kalosze do jedwabiu, to czas na poranne zapuchnięte oczy, poranne gniazdka we włosach i włochate nogi.
Jak mówisz, dla fasonu!
konia z rzędem za taki komplement! zdjecie Mamo zrobiłas przepiekne!
OdpowiedzUsuńAle masz fajnie:-)Takie słowa i to już po przebudzeniu słyszysz!!!!Pozdrawiam:-)
OdpowiedzUsuńI od razu człowiekowi lepiej po takim komplemencie :) Od razu chce się żyć :) Super!
OdpowiedzUsuńPrzepiękne zdjęcia,a modelka jak z obrazka;)
OdpowiedzUsuńmam nadzieję, że moje dziecię też kiedyś wpadnie na pomysł takiego komplementu, bo na męża, to raczej już liczyć nie mogę;)
OdpowiedzUsuńI zdjecie i komplement bardzo mi sie spodobal..., a dziecko zawsze Ci prawde powie... :-) Udanego weekendu. M
OdpowiedzUsuńAle Ci zazdroszczę:)
OdpowiedzUsuńCudne - takie komplementy są najpiękniejsze, bo najszczersze :-))
OdpowiedzUsuńNie wyobrazam sobie piekniejszego komplementu i to o tak skandalicznej godzinie, w rozczochranych wlosach i pizamie :-)
OdpowiedzUsuńtaki komplement to na pewno stawia na nogi :D
OdpowiedzUsuń