niedziela, 29 lipca 2012



Trzecią godzinę piszę tego posta.
Bo ciągle coś.
Bo usypiać. Bo pić. Bo kąpać. Bo kąpać nr 2. Bo usypiać.
Marzy mi się wyjazd do Wenecji i te lody fiołkowe z marketowej kawiarni, które próbowałam w zeszłym tygodniu.
Były pełne suszonych płatków fiołków.

7 komentarzy:

  1. Płatki fiołków - ciekawe? To jadalne ? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. przepiękne! Życzę Ci, byś jak najprędzej skosztowała znó tych lodów, które przeniosą Cię do magicznej Wenecji ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nozka super. Bucik zarabisty. A co to "merketowa kawiarnia"?
    MR

    OdpowiedzUsuń
  4. cudna stópka; nie mogę się napatrzeć:)

    dlanich.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. :))) Dzięki Dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga