środa, 10 października 2012

Posadziliśmy dziś dwa drzewka.
Miniaturowy czerwony klon japoński i żółty miłorząb japoński.
Jeden dla Nadii, drugi dla Ady.
W roku, w którym urodziła się Ada i w którym wybudowaliśmy dom.
Mam nadzieję, że się przyjmą, a nie jest to proste.

3 komentarze:

  1. Piękny symbol. Oby się przyjęły i rosły pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bedzie piekna pamiatka, oby drzewka sie przyjely i pieknie rosly ...! i orzeszka takiego rowniez poprosze, bardzo je lubie ... :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ekstrakt z miłorzębu podobno jest dobry na wszystko, a na stres w szczególności :) Życzę zatem, żeby miłorząb się przyjął :) Klonowi zresztą też życzę wszystkiego najlepszego :)

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga