czwartek, 20 maja 2010

A po pracy hulajnoga.

Od o

ps. Kiedy my nieświadome się bawiłyśmy się na placu, tatuś pomagał naszym przyjaciołom w Łomiankach wnosić meble i wszystkie rzeczy na strych przed idącą powodzią. Zapowiedziano ewakuację. Ustalono syreny jako znak.
Aż ciary przechodzą, co to się porobiło.

pps. Widzieliście wczoraj tego ślimaka na drążku w Faktach TVN?
Pół Polski widziało.
Właśnie zobaczyłam komentarz w Szkle kontaktowym "ŚLIMAK NA PREZYDENTA!"
Niezly pomysł. Nareszcie ktoś popularny i ogólnie lubiany.
No i twardy z niego gość!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Archiwum bloga