O rany! Twój uśmiech pod moim postem był tak wymowny, że oczywiście zaraz tutaj weszłam:) Widziałam, widziałam (ta pani była po sąsiedzku z naszym hotelem, a pan bodajze u wylotu uliczki "Ku Farze"), tylko nie spodobały mi się te "dorysowanki", dlatego nie uwieczniłam.
O rany! Twój uśmiech pod moim postem był tak wymowny, że oczywiście zaraz tutaj weszłam:) Widziałam, widziałam (ta pani była po sąsiedzku z naszym hotelem, a pan bodajze u wylotu uliczki "Ku Farze"), tylko nie spodobały mi się te "dorysowanki", dlatego nie uwieczniłam.
OdpowiedzUsuńDziękuję Ci bardzo, Nadziejko.