Kiełbaski wyglądają kusząco, a ja właśnie jestem przed kolacją:-), uroczy secik z grzybkami i dżemem truskawkowym. Zresztą wszystkie zdjęcia jak zawsze zachwycające. Cały czas czekam na zdjęcie fotela bujanego dla lalek i katarynki z jarmarku gdańskiego:-). Pozdrawiam.
Piękne całe miasto Twoje... I jakie smaczne!:) Jeszcze będzie na moim blogu o Lublinie, tutaj zaś wspomnę o wspaniałych Dniach Kultury Iberyjskiej, na które załapaliśmy się jeszcze (31/07 - 01/08). Byliśmy na koncercie flamenco w restauracji "Hiszpańska tancerka", w której zresztą następnego dnia zjedliśmy pyszny obiad, podobnie jak w sobotę w "Sielsko-anielsko", albo jakoś tak... (w każdym razie też na Starówce, po sąsiedzku z "Tancerką").
piękne i apetyczne :)
OdpowiedzUsuńKiełbaski wyglądają kusząco, a ja właśnie jestem przed kolacją:-), uroczy secik z grzybkami i dżemem truskawkowym. Zresztą wszystkie zdjęcia jak zawsze zachwycające. Cały czas czekam na zdjęcie fotela bujanego dla lalek i katarynki z jarmarku gdańskiego:-). Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńJak ja kocham jarmarki, targi staroci, stare bazary, odpusty itp., itd. I bardzo lubię Twoje patrzenie na to, co i mnie zachwyca.
OdpowiedzUsuńPiękne całe miasto Twoje... I jakie smaczne!:)
OdpowiedzUsuńJeszcze będzie na moim blogu o Lublinie, tutaj zaś wspomnę o wspaniałych Dniach Kultury Iberyjskiej, na które załapaliśmy się jeszcze (31/07 - 01/08). Byliśmy na koncercie flamenco w restauracji "Hiszpańska tancerka", w której zresztą następnego dnia zjedliśmy pyszny obiad, podobnie jak w sobotę w "Sielsko-anielsko", albo jakoś tak... (w każdym razie też na Starówce, po sąsiedzku z "Tancerką").