

Mamy bardzo kreatywną opiekunkę dla dziecka.
Korony, papierowe bukiety, choinki origami, galeria obrazków na scianach, racuszki z jabłkami i najpyszniejszy krupnik jaki jadłam! I pomysleć, że w czasach przedszkolnych krupnik był dla mnie największą zmorą. Na liście znienawidzonych - tuż przed płynnym budyniem z dżemem i kiślem z kubka Społem.
oh the phots of your little princess are adorable! That frown and the crown upside down and an armful of pumpkin. Your photos are amazing.
OdpowiedzUsuńN. robi niesamowite minki:-).
OdpowiedzUsuńTakiej królowej nie podskoczysz:) Cieszę się, że macie świetną opiekunkę, jak ją odkryliście?
OdpowiedzUsuńMama mojej koleżanki, prywatnie babcia piątki wnucząt!
OdpowiedzUsuń