piątek, 22 października 2010

Domowo





Mamy bardzo kreatywną opiekunkę dla dziecka.
Korony, papierowe bukiety, choinki origami, galeria obrazków na scianach, racuszki z jabłkami i najpyszniejszy krupnik jaki jadłam! I pomysleć, że w czasach przedszkolnych krupnik był dla mnie największą zmorą. Na liście znienawidzonych - tuż przed płynnym budyniem z dżemem i kiślem z kubka Społem.

4 komentarze:

  1. oh the phots of your little princess are adorable! That frown and the crown upside down and an armful of pumpkin. Your photos are amazing.

    OdpowiedzUsuń
  2. N. robi niesamowite minki:-).

    OdpowiedzUsuń
  3. Takiej królowej nie podskoczysz:) Cieszę się, że macie świetną opiekunkę, jak ją odkryliście?

    OdpowiedzUsuń
  4. Mama mojej koleżanki, prywatnie babcia piątki wnucząt!

    OdpowiedzUsuń