


Niedziela ma swoje uroki. Leżenie w poscieli do południa, dobry obiad u mamy, zabawy w teatrzyk, domowe kino (od kiedy mamy projektor i ekran nasze życie jest o wiele przyjemniejsze - polecam pomysł!), spacery bez pospiechu i wiele innych.
Mamy też swój codzienny rytuał.
ZAWSZE pytam moją 2,5 latkę: Idę robić kawę, napijesz się ze mną kawy?
ZAWSZE mi odpowiada: Mamusiu, przecież dzieci nie piją kawy!!!
:) Ja też pytam, a on odpowiada: tak, zrób mi zbożową. I pijemy.
OdpowiedzUsuńSłodkie są takie rytualne dialogi:)
Ale jak kiedyś powie Ci: tak, proszę! to jakby epoka się skończyła:)))
:)))) masz rację, nie myślałam o tym w ten sposób, ale rzeczywiście...
OdpowiedzUsuńja też uwielbiam ten dzień :) piękne kolory liści
OdpowiedzUsuńSo many beautiful photos, and thanks for your visit on my blog! :-)
OdpowiedzUsuńSee you!