poniedziałek, 18 października 2010

Święto dyni





A ja lubię Halloween, lubię amerykański pomysł na obchodzenie święta zmarłych w ten sposób, lubię zabawę i uśmiechy temu towarzyszące, kostiumy, lampiony, girlandy, wielkie kolorowe dynie, jesienny klimat. Drugi rok z rzędu zamierzam zorganizować straszną imprezkę dla dzieci, przebrać dwulatkę za czarną wiedźmę, dolepić rodzicom sztuczne wąsy i pośmiać z siebie wzajemnie.
Teraz tylko muszę znaleźć największą pomarańczową dynię w Lublinie!

8 komentarzy:

  1. Piękna dynia! I uśmiech dwulatki też wspaniały :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się nieźle :D

    Ja uwielbiam odwiedzać cmentarz wieczorem 1 listopada :-))

    OdpowiedzUsuń
  3. Wieczór na cmentarzu w dzień Wszystkich Świętych z tysiącami lampek i łuną światła i na mnie robi wrażenie. Też lubię!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie wiem czy do konca polubilam to Swieto ale dzieci na pewno... lubia sie przebierac, straszyc, malowac i przygotowywac dynie a mnie ich radosc cieszy wiec kazdy ma cos milego... :-) a usmiech dziewczynki uroczy...!

    Pozdrawiam. M

    OdpowiedzUsuń
  5. Mamsan, a jak w Szwecji jest obchodzony ten dzień?

    OdpowiedzUsuń
  6. a zdjęcia będą? :)
    coś czuje, że zapowiada się fajna impreza :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem ...;))))
    Dziękuję Wam za komentarze!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dynie w Lublinie przy Halloweenie ;)

    OdpowiedzUsuń