poniedziałek, 28 marca 2011

Masło maślane...

...albo z solą i wyciśniętym czosnkiem, ...albo z solą, czosnkiem i posiekaną pietruszką, albo... solą, czosnkiem i koperkiem.
Albo zupełnie wiosennie, z rzeżuchą i czosnkiem.
Idealne do chrupiącego pieczywa z plasterkami zielonego ogórka.
My uwielbiamy to z natką pietruszki.

9 komentarzy:

  1. Przeczytałam i .... poczułam klimat Świąt Wielkanocnych :) Bo u mnie takie mieszane masło na święta się na stole pojawia... Ale pysznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. :))) to miłe skojarzenie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja robie czasami maselko z czosnkiem ale ani z koperkiem, pietruszka ani z rzezucha nie probowalam, chyba bede musiala... :-) dzieki... M

    OdpowiedzUsuń
  4. umm ... z chrupiącym pieczywkiem to jest to!

    OdpowiedzUsuń
  5. Też bardzo lubimy, nazywamy je "wiosennym masełkiem";-), nigdy nie dodawałam pietruszki, zazwyczaj wszelkie kiełki, czas spróbować:-).

    OdpowiedzUsuń
  6. Penie to głupie pytanie, ale... jak wymieszać ten czosnek z masełkiem? Wszak masełko twardawe z lekka... Podgrzać je?

    OdpowiedzUsuń
  7. Mamsan, Euforko, Majuizgrajo - i jak, próbowałyście?

    Maju, ;))) wyjąć z lodówki na trochę przed, albo intensywnie popracować widelcem i samo się rozmiesza. A tak z innej beczki - to jestem teraz w Krakowie, spacerowałam dziś po ulicach i mimowolnie Was wypatrywałam. Bo przecież powszechnie wiadomo, że świat jest mały.
    I wytłumacz mi na czym polega kult zapiekanek na Krakowskim Kazimierzu, dlaczego odstałam swoje w 10 osobowej kolejce, aby potem dostałam zimną bułę z byle czym? Ale wszyscy stoją...

    OdpowiedzUsuń
  8. A tego nie wiem, nie jadłam... Ale u Endziora podobno są najlepsze:), może nie stałaś w kolejce do Endziora na Placu Żydowskim.
    Nas właściwie tylko na Kazimierzu można wypatrzyć, albo nad Wisłą!

    OdpowiedzUsuń
  9. To był ten plac, ta kolejka. Nie wiem tylko, czy Endzior się zwał.

    Był Kazimierz, i Wisła była, tylko popołudniami, po pracy.

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga