niedziela, 27 marca 2011

Widok oddalającej się z nurtem rzeki Marzanny potwierdził nasze przypuszczenia - zima odeszła.
Zostało błoto po kostki i ostry wiatr.





A i na Starociach poruszenie wiosenne. Wielu sprzedających, wielu oglądających. Ceny kosmiczne.







To był optymistyczny weekend. U Was też?

10 komentarzy:

  1. Telefon - bomba:-)N. tak urosła przez weekend?;-))

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudny pomysł, prawda?! Kombinezon dla telefonu stacjonarnego...
    :))) To Siostrzyczka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Najbardziej wiosenne jak dla mnie te przeurocze piegi na nosku :) Uwielbiam :)
    Starocia są w cenie! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. :))) Podzielam opinię, TE piegi są słodkie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Telefon we wdzianku jest na prawdę niezły ;)

    a u nas weekend, mimo glutów w nosie i kaszelku u Szkraba, bardzo pozytywnie, intensywnie i męcząco w ogródku aczkolwiek bardzo satysfakcjonująco ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. :)))I tak trzymać!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale telefon! Ha! Niesamowity!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tez o tym telefonie musze napisac bo nigdy jeszcze takiego telefonu nie widzialam... :-) a takie piegi ma rowniez moj starszy syn i aby mial jak najdluzej bo je uwielbiam... :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Telefon - ani ładny, ani praktyczny, ale potrafi poruszyć...;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podziwiam piękne zdjęcia :) serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga