Dziś widziałam żółte liście które spadały z drzewa. Jestem przekonana, że to przypadek.
Bo wiadomo, że nie jesień. Przecież lato jeszcze nie przyszło.
Wczoraj w TVP powtarzali warszawski koncert zorganizowany z okazji objęcia prezydencji w Radzie UE. Pierwsza część świetna.
Przypomniało mi się, że Możdżer gra bosko, że kiedyś kochałam się w Karpielu-Bułecce i że muszę pilnie obejrzeć Prawo i pięść.
Dobra, mam , znalazłam, przesłuchajcie całość, ściska gardło. (L. Możdżer). Opis jest zły, ale to ten fragment koncertu.
http://www.youtube.com/watch?v=fUNyJLic-8M
Bardzo lubię Twoje zdjęcia.
OdpowiedzUsuńZa każdym razem wpatruję się dokładnie w pomysł i technikę.
Do jesieni szmat czasu :-)
Pozdrawiam
U nas już czuć jesień, moja wiśnia gubi liście jak szalona, ale od przyszłego tygodnia upały, więc wszystko się odmieni ;-). No to chyba już pójdę spać ;-). Pozdrowienia ślemy.
OdpowiedzUsuńTutaj nadal cieplo i chwilami tez czuc jesien.., liscie moze jeszcze nie spadaja ale rano powietrze potrafi byc juz bardzo chlodne...!
OdpowiedzUsuńMilego weekendu. M
Kto się nie kochał w Karpielu-Bułecce! Kiedyś stałam za nim w kolejce w sklepie i bałam się, że usłyszy jak wzdycham :)
OdpowiedzUsuńAgo, właśnie słucham fragment koncertu, który poleciałaś i mam dreszcze... piękne :)
OdpowiedzUsuń