Popołudnie w miejskim parku.
Zaniedbanym. Slalomy pomiędzy kapslami od piwa na placu zabaw.
Szkoda dziewietnastowiecznego ogrodu w sercu miasta.
I tak tam chodzimy. I połowa Lublina też.
Samo zrobienie fikuśnego ogrodzenia z jednego boku nie zmienia ogólnego wizerunku nędzy i rozpaczy. A wystarczy posprzątać...
Od jakiegoś czasu i ja mam kłopoty z dodawaniem komentarzy, niezależnie od przeglądarek. Mogę jako anonim, jeśli ktoś ma zblokowaną tą funkcję, wówczas nie mogę się dopisać, aga
Szkoda, ze park taki zaniedbany ale zdjecia za to bardzo fajne...!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie po dlugiej przerwie... M
Zapatrzyłam się na to pierwsze zdjęcie. Już prawie jesienne :) A na placu zabaw nocami pewnie lubi się pobawić starsza połowa Lublina.
OdpowiedzUsuńPrzykre, że nie dba się o parki :-( Ale na Twoich zdjęciach wygląda całkiem, całkiem :-)
OdpowiedzUsuńTeż tam chodzimy, a serce też mi się kraje gdy widzę w jakim stanie są nasze parki.
OdpowiedzUsuńMagda-domowo (nie mogę pisać komentarzy jako ja :()
Samo zrobienie fikuśnego ogrodzenia z jednego boku nie zmienia ogólnego wizerunku nędzy i rozpaczy. A wystarczy posprzątać...
OdpowiedzUsuńOd jakiegoś czasu i ja mam kłopoty z dodawaniem komentarzy, niezależnie od przeglądarek. Mogę jako anonim, jeśli ktoś ma zblokowaną tą funkcję, wówczas nie mogę się dopisać, aga