piątek, 5 sierpnia 2011

Popołudnie w miejskim parku.
Zaniedbanym. Slalomy pomiędzy kapslami od piwa na placu zabaw.
Szkoda dziewietnastowiecznego ogrodu w sercu miasta.
I tak tam chodzimy. I połowa Lublina też.













5 komentarzy:

  1. Szkoda, ze park taki zaniedbany ale zdjecia za to bardzo fajne...!

    Pozdrawiam serdecznie po dlugiej przerwie... M

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapatrzyłam się na to pierwsze zdjęcie. Już prawie jesienne :) A na placu zabaw nocami pewnie lubi się pobawić starsza połowa Lublina.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przykre, że nie dba się o parki :-( Ale na Twoich zdjęciach wygląda całkiem, całkiem :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też tam chodzimy, a serce też mi się kraje gdy widzę w jakim stanie są nasze parki.
    Magda-domowo (nie mogę pisać komentarzy jako ja :()

    OdpowiedzUsuń
  5. Samo zrobienie fikuśnego ogrodzenia z jednego boku nie zmienia ogólnego wizerunku nędzy i rozpaczy. A wystarczy posprzątać...

    Od jakiegoś czasu i ja mam kłopoty z dodawaniem komentarzy, niezależnie od przeglądarek. Mogę jako anonim, jeśli ktoś ma zblokowaną tą funkcję, wówczas nie mogę się dopisać, aga

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga