sobota, 5 listopada 2011



Co tak zaciekawiło dziecko?
Najprawdziwszy dzięcioł. Głośno i konsekwentnie uderzający dziobem w konar sosny.



To najpiękniejsza jesień, jaką pamiętam. Ciepła, słoneczna. Żóło-pomarańczowa. Łaskawa.

4 komentarze:

  1. Zdziwienie na twarzy - bezcenne! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Anik, ja miałam identyczną ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Przedostatnie... budzi jakiś niepokój. I fascynuje

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniała czapa :)
    I jesień faktycznie piekna :) Oby tak zostało, aż do samej wiosny najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga