Drewniane pudło na kapelusze, pare obrazów olejnych, czarno-czerwone puszki na przyprawy, porcelanowa figurka z Ćmielowa i... cos własnie dla mnie.
Dostałam piękny prezent od męża. Bardzo się cieszę!



Jeszcze nie za dużo o nim wiem. Kilka informacji znalazłam. Aparat mieszkowy.
Producent: Gauthier G.m.b.H. Calmbach.
Produkcja: Niemcy
Rok produkcji 1936 rok.
Wygląda na to, że jest sprawny technicznie. Działa migawka. Nic się nie blokuje.
I do tego jest ładny.
Chciałam go mieć i tyle.


Rzeczywiście jest ładny :-) Gratuluję prezentu :-)
OdpowiedzUsuńWow, super prezent!!! No to czekamy na zdjęcia:-)
OdpowiedzUsuńwow prezent cudowny :)
OdpowiedzUsuńuwielbiam te twoje zdjęcia z giełdy staroci :))
Dzięki, też mi się podoba;)
OdpowiedzUsuńChoć co do zdjęć, nie wiem czy potrafię coś z niego (siebie) wykrzesać. Ale spróbuję na bank!
Bardzo lubię spacery po giełdach staroci, zwłaszcza kiedy wraca się z nich z takim fajnym prezentem. Podoba mi się również Leica.
OdpowiedzUsuńByły też inne piękne stare aparaty. Starałam się zachować zdrowy rozsądek, przecież nie można mieć wszystkich. Choć by się chciało.
OdpowiedzUsuńWspaniale rzeczy... tez bardzo lubie starocie i mysle, ze wrocilabym pewno z czyms wlasnie takim... :-) super...! M
OdpowiedzUsuńDzięki!;)
OdpowiedzUsuńGratuluję prezentu z duszą.
OdpowiedzUsuń