U nas już chyba szansy na taki śnieg nie będzie tego roku, nie to, żebym się smuciła;-). Dziś powirowało kilka "baletnic", które spadłszy na ziemię, niemalże odrazu stopniały. Starsza M. zapałała ochotą poszurania na nartach, ale nie było szans.
A my zdecydowanie wolimy wiosnę... Wózek + stołeczne, nieodśnieżone chodniki = masakra. Poza tym u Was jest ładniej, bielej, czyściej. Zima w centrum miasta nawet w połowie nie jest taka śliczna :-(
Joan, thank you... warm ocean...this is unfair;) Euforko, co Ty, były bardzo zadowolone! Maju, przyjdzie i do Was;) Kacha, racja! Anusiak jak żywy! Ewo, bardzo optymistyczne! Mamsan, już do Was lecę obejrzeć zdjęcia. Maju, faktycznie nam śniegu nawaliło. I my na obrzeżach... i niestety pod wieloma względami;)
Te roześmiane buty bardzo ociepliły tę zimę :)) W tym roku z zimy nie skorzystaliśmy, na sankach nie pojeżdzilismy...no to cieszymy sie oglądaniem was :)
Beautiful photos..lovely pics of child and Grandmother...and it looks so cold. On my side of the world I have been swimming in a warm ocean.
OdpowiedzUsuńte mordki na butach są urocze :)
OdpowiedzUsuńchyba nie są zadowolone z tego śniegu... ;)
dobrego tygodnia!
U nas już chyba szansy na taki śnieg nie będzie tego roku, nie to, żebym się smuciła;-). Dziś powirowało kilka "baletnic", które spadłszy na ziemię, niemalże odrazu stopniały. Starsza M. zapałała ochotą poszurania na nartach, ale nie było szans.
OdpowiedzUsuńprawy but z "oczami" przypomina mi Anusiaka z "Włatców móch" ;)
OdpowiedzUsuńJaki fantastyczny szal! I jakie fajne buty. Roześmiane ;)
OdpowiedzUsuńMy tez sie cieszymy zima ponownie, szczegolnie ten weekend mielismy bardzo udany a buty z oczkami super... :-) M
OdpowiedzUsuńA my zdecydowanie wolimy wiosnę... Wózek + stołeczne, nieodśnieżone chodniki = masakra. Poza tym u Was jest ładniej, bielej, czyściej. Zima w centrum miasta nawet w połowie nie jest taka śliczna :-(
OdpowiedzUsuńJoan, thank you... warm ocean...this is unfair;)
OdpowiedzUsuńEuforko, co Ty, były bardzo zadowolone!
Maju, przyjdzie i do Was;)
Kacha, racja! Anusiak jak żywy!
Ewo, bardzo optymistyczne!
Mamsan, już do Was lecę obejrzeć zdjęcia.
Maju, faktycznie nam śniegu nawaliło. I my na obrzeżach... i niestety pod wieloma względami;)
Te roześmiane buty bardzo ociepliły tę zimę :)) W tym roku z zimy nie skorzystaliśmy, na sankach nie pojeżdzilismy...no to cieszymy sie oglądaniem was :)
OdpowiedzUsuńCzyli w Krainie Deszczowców zero śniegu?! Przez tyle miesięcy nic?!
OdpowiedzUsuńBo coś wspominali o centymetrze śniegu blokującym lotniska na tydzień...;) Ale.. może to daleko od Was...
Pozdrawiam serdecznie!
Ale profesjonalny saneczkarski strój! Ale buty, zwłaszcza prawy mają trochę kwaśne miny :)
OdpowiedzUsuń