Wcześniej należał do jego mamy, babci, a może i babci babci. Nikt nie wie. Ma swój urok taki przekazywany staroć. Dodaje powagi sytuacji, rozczula.
Wyobrażam sobie ile radości dawał.


Nie, niestety, nie jest mój. Historia mojego jest bardzo zwyczajna.
Ale ten podoba mi się wyjątkowo i dlatego chciałam Wam go pokazać.
:) piękny, a takie przekazywanie go jeszcze piekniejsze:) ciekawe ile ma lat ...
OdpowiedzUsuń:) A niestety nie wiadomo.
OdpowiedzUsuńCudna historia, jak z filmu...
OdpowiedzUsuńMam podobny ale kwadratowy, tez jest stary... dostalam od meza... :-) moze przy okazji pokaze... Pozdrawiam. M
OdpowiedzUsuńcudowny! jak już pisałam :)
OdpowiedzUsuńMamsan, stary i kwadratowy? Nietypowy. Pokaż koniecznie! Na wczorajszym targu staroci szukałam jakiegoś interesującego, ale ani jeden..., ani pół... ;)
OdpowiedzUsuńPostaram sie pokazac jak bede miala wiecej czasu bo ostatnio czasowo nie bardzo... M
OdpowiedzUsuń