Hutschenreuther kupiona na lutowym targu staroci.
Obiecałam ją Magdzie, słowa dotrzymuję:)
A ja zakończyłam półtoramiesięczny maraton w pracy. Moje myśli krążyły tylko wokół jednego. Projekt zakończony. Z niecierpliwością wracam do życia blogowego, odkurzam aparat. Do miłego zobaczenia!
Filiżanka piękna, mi ostatnio na "gratach" udało się upolować piękny porcelanowy serwis do kawy za całe 12 zł.;-) Cieszę się, że odkurzasz aparat i wracasz do życia blogowego, bo jakoś tak Was tutaj brakowało.
Oj to dobrze, nie możemy się doczekać każdego kolejnego posta:-) Ja też odkurzyłam aparat, a raczej wydobyłam go z kartonu - dzięki Bogu się znalazł :-). Filiżanka piękna, taka kobieca, delikatna!
Filiżanka piękna, mi ostatnio na "gratach" udało się upolować piękny porcelanowy serwis do kawy za całe 12 zł.;-)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że odkurzasz aparat i wracasz do życia blogowego, bo jakoś tak Was tutaj brakowało.
Dzięki, dzięki, mów mi tak częściej! :)))) Nowy serwis do kawy z gratów ....bardzo chciałabym go zobaczyć.
OdpowiedzUsuńCudowna filiżanka :) Nie znam się na nich, wybieram raczej po wyglądzie :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za info o Targu. Będę i ja :)
:))
OdpowiedzUsuńOj to dobrze, nie możemy się doczekać każdego kolejnego posta:-)
OdpowiedzUsuńJa też odkurzyłam aparat, a raczej wydobyłam go z kartonu - dzięki Bogu się znalazł :-).
Filiżanka piękna, taka kobieca, delikatna!