
Zasadnicze pytanie, które prędzej czy później wszyscy sobie zadajemy.
Entuzjastycznie: Nadziu, wiesz, że Ciocia Monika nosi w brzuszku dwa dzidziusie, bliźniaki!!!
N. Taaak??? niemożliwe, jak one się dostały....?
N. Mamo, nie powiem ci o pianinie.
ja: ???!!! a coś się stało?
N. Nie!
ja: Zespsułaś je?
N. Nie...
Ja: A jak?
N. O tak, wciskałam.
Ja: No to już nie masz pianina.
N. Dobrze, że ci nie powiem, bo będziesz krzyczała.
Proste rozumowanie. Uwielbiam takie u dzieci. Dialog o pianinie super. A to było zabawkowe tak?
OdpowiedzUsuńZabawka, ale szkoda, bo fajna. Lubiłam na niej grać...;)))
OdpowiedzUsuńUśmiałam się :-)!
OdpowiedzUsuńZ kolei moja znajoma, kiedy - zapytana przez małą dziewczynkę, co ma w brzuchu - odpowiedziała, że dwa dzidziusie, usłyszała przerażone: Zjadłaś je?!
:)))
OdpowiedzUsuńPowiedziałam jej prawdę, ale chyba mi nie uwierzyła...