sobota, 16 kwietnia 2011



Sobota, 6 rano. Wszyscy śpią. Ja nie mogę. Myślę więc, co przygotuję na stół wielkanocny.

Na pewno sos śmietanowo-chrzanowy.

Wezmę kwaśną śmietanę 12%, majonez, sól, cukier i oczywiście korzeń chrzanu. Chrzan obiorę i zetrę na tarce. Ale nie jestem w tej kwestii zasadnicza. Może kupię gotowy słoik, i też będzie dobry:) Moja Babcia zawsze tarła sama, pamiętam to doskonale. Opór, jaki stawiał. Ba, pamiętam nawet jak latałyśmy po polu i same go wykopywałyśmy.
W tym przepisie najważniejszy jest cukier. To on sprawi, że nie będzie to zwykła chrzanowa śmietana do jaj.
Wszystko połączę i na stół!

Drugi pomysł do sos śmietanowo-szpinakowy.

Śmietanę połączę z rozmrożonym szpinakiem, czosnkiem, majonezem i solą.
Podobnie jaj poprzedni zjemy go z jajkami, wędliną, mięsem albo zwykłymi ziemniakami z wody.

Albo pasta jajeczna. Taka na kanapki. Z musztardą i szczypiorkiem.
Albo chrzan z żurawiną.
Albo jajka faszerowane tuńczykiem.
Albo warzywa pokrojone w słupki i małe rzodkiewki z sosem czosnkowym.

Głodna jestem...

A dziś szturmujemy warszawskie zoo.

5 komentarzy:

  1. Świetnie piszesz o jedzeniu :-). Też głodna się zrobiłam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcie jaj jest świetne!
    Pasta z jajka - do spróbowania.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki serdeczne, Dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń
  4. i ja się głodna zrobiłam
    ale dobrze, że to pora śniadaniowa ;))

    a będą zdjęcia z warszawskiego zoo? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba nie, beznadziejne mi wyszły....:(

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga