
Sobota, 6 rano. Wszyscy śpią. Ja nie mogę. Myślę więc, co przygotuję na stół wielkanocny.
Na pewno sos śmietanowo-chrzanowy.
Wezmę kwaśną śmietanę 12%, majonez, sól, cukier i oczywiście korzeń chrzanu. Chrzan obiorę i zetrę na tarce. Ale nie jestem w tej kwestii zasadnicza. Może kupię gotowy słoik, i też będzie dobry:) Moja Babcia zawsze tarła sama, pamiętam to doskonale. Opór, jaki stawiał. Ba, pamiętam nawet jak latałyśmy po polu i same go wykopywałyśmy.
W tym przepisie najważniejszy jest cukier. To on sprawi, że nie będzie to zwykła chrzanowa śmietana do jaj.
Wszystko połączę i na stół!
Drugi pomysł do sos śmietanowo-szpinakowy.
Śmietanę połączę z rozmrożonym szpinakiem, czosnkiem, majonezem i solą.
Podobnie jaj poprzedni zjemy go z jajkami, wędliną, mięsem albo zwykłymi ziemniakami z wody.
Albo pasta jajeczna. Taka na kanapki. Z musztardą i szczypiorkiem.
Albo chrzan z żurawiną.
Albo jajka faszerowane tuńczykiem.
Albo warzywa pokrojone w słupki i małe rzodkiewki z sosem czosnkowym.
Głodna jestem...
A dziś szturmujemy warszawskie zoo.
Świetnie piszesz o jedzeniu :-). Też głodna się zrobiłam!
OdpowiedzUsuńZdjęcie jaj jest świetne!
OdpowiedzUsuńPasta z jajka - do spróbowania.
Pozdrawiam
Dzięki serdeczne, Dziewczyny!
OdpowiedzUsuńi ja się głodna zrobiłam
OdpowiedzUsuńale dobrze, że to pora śniadaniowa ;))
a będą zdjęcia z warszawskiego zoo? :)
Chyba nie, beznadziejne mi wyszły....:(
OdpowiedzUsuń